Hajmatowe Gupoty 2026 – tych zawodów nie da się pomylić z żadnymi innymi
W ostatnią sobotę mieliśmy okazję uczestniczyć w długo wyczekiwanych Hajmatowych Gupotach. To zawody, na które wejściówki rozchodzą się niczym ciepłe żymły z tustym – i zdecydowanie są ku temu powody!
Kto już kiedyś był na Hajmatowych Gupotach, ten wie, że tutaj zwykłe trafienie do celu byłoby… zbyt proste. Na trasie ponownie czekały na nas cele obrotowe, toczące się, dyndające i pływające. Trzeba było zmierzyć się z podstępnym pancerem, miśkiem stojącym niemal za horyzontem, a nawet strzelać z konia – i to w ruchu. Krótko mówiąc: co palik, to nowy pomysł na utrudnienie życia łucznikowi.
Nie są to więc zawody, na które jedzie się bić rekordy skuteczności. Tutaj małym zwycięstwem jest już powrót z trasy ze wszystkimi strzałami w kołczanie. 😉
Jak zawsze dopisali również sami uczestnicy. Kreatywność przy przygotowywaniu strojów była ogromna i chwilami naprawdę trudno było zdecydować, czy bardziej podziwiać celne strzały, czy pomysłowość zawodników. Na szczęście pogoda stanęła na wysokości zadania, dzięki czemu wszystkie skrzydełka, kostiumy i misterne makijaże dotrwały do końca zawodów.
Burza wraca z medalami
Przy całej zabawie nie zabrakło również sportowych sukcesów. Reprezentanci Burza Archery wywalczyli pięć medali:
BU | JU | K
🥇 Lena Wilde
HU | SE | M
🥇 Piotr Bąk
HU | U12 | K
🥇 Emilia Grząba
OL | JU | K
🥇 Otylia Gugolka
🥈 Kinga Grząba
Ogromne gratulacje dla naszych medalistów!
Dziękujemy ekipie Górnośląskiego HAJMATU za kolejną świetną edycję zawodów, masę pomysłów i atmosferę, dla której chce się tutaj wracać. Było super!
A kto jeszcze na Hajmatowych Gupotach nie był – niech żałuje. Za rok warto zapolować na miejsce, przygotować strzały, wymyślić odpowiedni strój i nastawić się na wszystko. Bo tutaj naprawdę wszystko może być celem… i każdy cel może się ruszać.







































